
„Lepiej, żeby zostało, niż żeby zabrakło”.
To jedno z najczęściej powtarzanych zdań podczas organizacji wesela. I
rzeczywiście — chyba żadna para młoda nie chce usłyszeć o północy, że
skończyło się jedzenie.
Problem zaczyna się wtedy, gdy zasada „na wszelki wypadek” dotyczy
wszystkiego.
Jeszcze jedna przystawka. Jeszcze dwa rodzaje mięsa. Dodatkowa sałatka.
Pięć ciast zamiast trzech. Wiejski stół. Słodki stół. Pizza o drugiej w
nocy. A na poprawiny… właściwie kolejne wesele.
Efekt?
Następnego dnia zostają tace mięsa, pół tortu, kilogramy pieczywa i
pojemniki z sałatkami.
Ile więc jedzenia przygotować na wesele, żeby goście byli najedzeni, ale jednocześnie nie wyrzucać ogromnych ilości żywności?
Nie ma jednej magicznej liczby. Można jednak oszacować zapotrzebowanie
znacznie rozsądniej, biorąc pod uwagę liczbę gości, długość przyjęcia,
sposób serwowania potraw i strukturę całego menu.
Ile jedzenia na wesele? Zacznijcie od harmonogramu, nie od kilogramów
Najczęstszy błąd polega na liczeniu każdej kategorii osobno.
Para zamawia:
- duży obiad,
- zimną płytę,
- kilka ciepłych kolacji,
- słodki stół,
- wiejski stół,
- tort,
- owoce,
- dodatkowe przekąski.
Każdy element wydaje się rozsądny.
Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy spojrzymy na całość.
Jeżeli goście jedzą pełny obiad o 17:00, tort o 21:00, ciepłą kolację o
23:00 i kolejne danie o 1:30, to nie będą pomiędzy tymi posiłkami zjadać
ogromnych ilości zimnych przekąsek.
Dlatego najpierw przygotujcie harmonogram serwowania jedzenia.
Godzina Posiłek
17:00 obiad
20:30 tort i słodki stół
22:30 ciepła kolacja
00:30 przekąska / bufet
2:30 ostatnie ciepłe danie
Dopiero później oceniajcie, ile dodatkowego jedzenia naprawdę jest
potrzebne.
Nie każdy gość je tyle samo
Na liście 100 gości mogą znaleźć się dzieci, nastolatkowie, seniorzy,
osoby na dietach, osoby jedzące niewiele, osoby bawiące się do rana i
osoby wychodzące po torcie.
Dlatego 100 gości nie oznacza automatycznie 100 osób jedzących pełną porcję każdego dania przez całą noc.
To szczególnie ważne przy późnych posiłkach.
Ile ciepłych dań powinno być na weselu?
Przy typowym weselu trwającym od późnego popołudnia do nocy często
wystarczają:
- obiad weselny,
- jedno ciepłe danie wieczorem,
- jedno późniejsze danie nocne.
Jeżeli przyjęcie trwa bardzo długo, można rozważyć dodatkowy posiłek.
Ale cztery czy pięć pełnych ciepłych dań plus rozbudowana zimna płyta
mogą oznaczać ogromną ilość jedzenia.
Obiad weselny — tu nie warto przesadnie oszczędzać
To najważniejszy posiłek przyjęcia.
Klasyczny obiad może składać się z:
- przystawki,
- zupy,
- dania głównego,
- deseru.
Jeżeli danie główne jest serwowane indywidualnie, kuchnia przygotowuje
porcję dla każdego gościa z uwzględnieniem dzieci i diet specjalnych.
Ile mięsa na osobę na wesele?
Nie ma jednej liczby właściwej dla każdego menu.
Wielkość porcji zależy od rodzaju mięsa, sposobu podania, liczby
dodatków, liczby kolejnych posiłków i charakteru przyjęcia.
Zamiast pytać salę wyłącznie:
„Ile gramów mięsa przypada na osobę?”
zapytajcie:
„Ile pełnych porcji przewidujecie na jednego gościa podczas obiadu i jak uzupełniacie półmiski?”
Jeżeli na półmisku znajdują się trzy rodzaje mięsa, nie oznacza to, że
każdy gość musi dostać po pełnej porcji każdego rodzaju.
Bufet czy porcje serwowane — gdzie łatwiej kontrolować ilość?
Dania serwowane
Zaletą jest bardzo dobra kontrola porcji. Łatwiej również obsłużyć
wegetarian, wegan, osoby z dietą bezglutenową i dzieci.
Bufet
Daje gościom większy wybór, ale trudniej przewidzieć, co będzie cieszyło
się największym zainteresowaniem.
Dlatego przy bufecie warto pytać catering także o system uzupełniania potraw.
Zimna płyta — największe źródło weselnych nadwyżek?
Bardzo często właśnie tutaj zamawia się za dużo.
Na stołach pojawiają się półmiski wędlin, sery, galaretki, śledzie,
sałatki, jajka, ryby, mięsa, pieczywo, pasty i warzywa, a pomiędzy nimi
co kilka godzin podawane są ciepłe dania.
Zamiast kilkunastu rodzajów przekąsek lepiej czasem wybrać mniejszą liczbę naprawdę dobrych pozycji i regularnie je uzupełniać.
Ile zimnych przekąsek na osobę?
Jeżeli zimna płyta jest tylko dodatkiem pomiędzy kilkoma ciepłymi
posiłkami, nie powinna być traktowana jak osobny pełny obiad.
Warto ustalić z salą:
- ile gramów przekąsek przewiduje na osobę,
- czy półmiski są uzupełniane,
- czy jedzenie wykładane jest jednorazowo,
- co dzieje się z niewystawionymi potrawami.
Lepiej uzupełniać mniejsze półmiski niż od początku wystawić całe zapasy.
Ile ciasta na wesele?
Przy planowaniu ilości ciasta trzeba uwzględnić tort, candy bar, desery
po obiedzie, owoce i inne słodkości.
Orientacyjnie można przyjąć około 2–3 niewielkich porcji ciasta na osobę podczas całego przyjęcia, ale rzeczywiste zapotrzebowanie mocno
zależy od pozostałych deserów.
Tort weselny — ile porcji?
Najprostsza zasada:
liczba porcji powinna odpowiadać mniej więcej liczbie osób obecnych podczas podawania tortu.
Jeżeli zapraszacie 100 osób, tort na około 100 porcji jest zwykle
logicznym punktem wyjścia.
Warto ustalić z cukiernią wielkość porcji, sposób krojenia i ewentualny
zapas.
Candy bar — policzcie go razem z ciastem
Jeżeli macie tort, trzy rodzaje ciasta, monoporcje, makaroniki,
babeczki, cake popsy i owoce, wszystko konkuruje o apetyt tego samego
gościa.
Dlatego słodki stół powinien być częścią kalkulacji deserów, a nie
dodatkiem „ponad wszystko”.
Wiejski stół — atrakcja czy kolejny posiłek?
Jeśli na stołach znajdują się już wędliny, mięsa, sery i pieczywo, łatwo
stworzyć dwa bardzo podobne bufety.
Zastanówcie się:
czy wiejski stół rzeczywiście wzbogaca menu, czy tylko dubluje zimną płytę?
Ile pieczywa na wesele?
Pieczywo bardzo łatwo zamówić w nadmiarze. Najlepszą strategią jest
dokładanie mniejszych ilości, zamiast wykładania wszystkiego od
początku.
Owoce — mniej może wyglądać lepiej
Zamiast kupować ogromne ilości owoców, można przygotować mniejszy,
estetyczny bufet owocowy i uzupełniać go w trakcie przyjęcia.
Dzieci — nie liczcie ich jak dorosłych
Sprawdźcie, jak sala rozlicza dzieci.
Często stosowane są:
- mniejsze porcje,
- osobne menu dziecięce,
- obniżona cena,
- brak opłaty za najmłodsze dzieci.
Przy kilkunastu dzieciach może to mieć zauważalny wpływ na ilość
jedzenia i budżet.
Seniorzy również mogą jeść inaczej
Struktura gości wpływa na konsumpcję.
Wesele, na którym większość osób ma 20–35 lat i bawi się do 5:00, może
mieć inne zapotrzebowanie na nocne jedzenie niż spokojne rodzinne
przyjęcie kończące się około północy.
Im późniejsza godzina, tym mniej porcji może być potrzebnych
Jeżeli wesele rozpoczyna 120 osób, nie oznacza to automatycznie, że o
3:00 nad ranem trzeba podać 120 pełnych porcji kolejnego dania.
Część osób wyjedzie wcześniej, będzie już najedzona albo zrezygnuje z
późnego posiłku.
Zapytajcie salę, czy liczba porcji późnych dań musi odpowiadać pełnej
liczbie gości.
Ile jedzenia na poprawiny?
Jeżeli na wesele przychodzi 120 osób, ale na poprawiny zostaje 55, nie planujcie jedzenia jak dla 120 osób.
Najpierw oszacujcie realną liczbę uczestników.
Sprawdźcie też z obsługą gastronomiczną, które produkty mogą zgodnie z
zasadami bezpieczeństwa zostać wykorzystane następnego dnia.
Co najbardziej wpływa na ilość jedzenia?
- Liczba gości
- Czas trwania wesela
- Godzina rozpoczęcia
- Struktura gości
- Sposób serwowania
- Liczba atrakcji kulinarnych
- Poprawiny
Jak policzyć jedzenie na wesele? Przykład dla 100 osób
Załóżmy 100 zaproszonych osób, w tym:
- 82 dorosłych,
- 8 nastolatków,
- 10 dzieci.
Wesele trwa od 17:00 do około 4:00.
17:00 — pełny obiad
Posiłek dla wszystkich, z odpowiednimi porcjami dziecięcymi i dietami
specjalnymi.
20:30 — tort i desery
Tort + umiarkowany słodki stół.
22:30 — ciepła kolacja
Pełne danie dla gości pozostających na przyjęciu.
00:30 — przekąski
Zimny bufet uzupełniany w miarę potrzeb.
2:30 — późne danie
Lżejsza ciepła propozycja, której liczbę warto uzgodnić z salą na
podstawie przewidywanej frekwencji.
Zamiast pytać „ile kilogramów?”, zadajcie sali te pytania
- Ile pełnych posiłków obejmuje cena?
- Jak duże są porcje?
- Jak wygląda dokładanie potraw na półmiski?
- Ile zimnych przekąsek przypada na osobę?
- Czy wszystkie ciepłe dania liczone są dla 100% gości?
- Czy można zmniejszyć liczbę późnych porcji?
- Jak liczone są dzieci?
- Jak obsługiwane są diety specjalne?
- Co dzieje się z jedzeniem, które nie zostało wystawione?
- Co dzieje się z jedzeniem pozostającym po weselu?
- Czy obiekt zapewnia pojemniki?
- Do kiedy można zmienić ostateczną liczbę gości?
Co zrobić z jedzeniem, które zostanie po weselu?
Najlepiej ustalić to przed weselem, a nie o piątej rano.
Zapytajcie salę:
- które produkty mogą zostać wydane,
- w jaki sposób są pakowane,
- czy obiekt zapewnia pojemniki,
- kiedy trzeba odebrać jedzenie,
- jakie zasady bezpieczeństwa stosuje.
Nie każde danie, które przez wiele godzin znajdowało się na stole,
powinno być ponownie przechowywane i spożywane. W kwestii bezpieczeństwa
kierujcie się zaleceniami profesjonalnej obsługi gastronomicznej.
Najlepsza metoda ograniczenia marnowania: nie wystawiać wszystkiego naraz
Zamiast postawić na stole ogromny półmisek:
mniejszy półmisek → uzupełnienie → kolejne uzupełnienie.
Dzięki temu jedzenie wygląda świeżej, stół prezentuje się estetyczniej i
łatwiej ocenić realne zainteresowanie.
Nie liczcie atrakcji kulinarnych osobno
Jeżeli zamawiacie:
zimną płytę + wiejski stół + food truck + candy bar + tort + pięć ciepłych dań,
to nie macie „kilku atrakcji”.
Macie bardzo dużo jedzenia.
Każda dodatkowa stacja powinna wpływać na ilość pozostałych potraw.
10 sposobów, żeby ograniczyć marnowanie jedzenia na weselu
- Policzcie potwierdzonych gości, a nie zaproszonych.
- Przygotujcie harmonogram wszystkich posiłków.
- Uwzględnijcie dzieci osobno.
- Nie zamawiajcie każdego późnego dania dla pełnej liczby osób bez konsultacji z salą.
- Traktujcie candy bar, wiejski stół i food truck jako część menu.
- Wybierzcie mniej rodzajów zimnych przekąsek, ale lepszej jakości.
- Poproście o uzupełnianie mniejszych półmisków.
- Realnie oszacujcie liczbę osób na poprawinach.
- Ustalcie wcześniej sposób pakowania bezpiecznych nadwyżek.
- Nie kierujcie się wyłącznie zasadą „lepiej za dużo niż za mało”.
Checklista — ile jedzenia zamówić na wesele?
- [ ] znamy ostateczną liczbę gości,
- [ ] wiemy, ile będzie dzieci,
- [ ] znamy liczbę diet specjalnych,
- [ ] mamy harmonogram podawania posiłków,
- [ ] wiemy, ile będzie ciepłych dań,
- [ ] uwzględniliśmy zimną płytę,
- [ ] policzyliśmy tort razem z pozostałymi deserami,
- [ ] uwzględniliśmy candy bar,
- [ ] uwzględniliśmy wiejski stół lub inne bufety,
- [ ] oszacowaliśmy liczbę osób pozostających do późnych godzin,
- [ ] znamy liczbę osób na poprawinach,
- [ ] ustaliliśmy, co stanie się z nadwyżkami.
Czy lepiej, żeby zostało, niż zabrakło?
Trochę — tak.
Ogromne ilości — niekoniecznie.
Dobrze zaplanowane wesele nie polega na tym, żeby o czwartej nad ranem
na stołach nadal znajdowało się tyle jedzenia, jakby właśnie miało
przyjechać kolejnych stu gości.
Chodzi o to, żeby jedzenie było dostępne wtedy, kiedy goście rzeczywiście go potrzebują.
Dlatego zamiast pytać:
„Czy na pewno będzie wystarczająco dużo?”
warto zapytać:
„Czy dobrze rozłożyliśmy jedzenie przez całe wesele?”
Mniej przypadkowych półmisków. Mniej powtarzających się potraw. Mniej
jedzenia wyrzucanego następnego dnia.
Za to więcej świeżych dań podawanych w odpowiednim momencie.
Bo goście raczej nie będą wspominać wesela słowami:
„Było fantastycznie, bo o trzeciej nad ranem na stole zostały jeszcze
cztery półmiski wędlin”.
Zapamiętają, że jedzenie było smaczne, świeże, różnorodne i podawane wtedy, kiedy mieli na nie ochotę.
I właśnie to powinno być celem dobrze zaplanowanego menu weselnego.
