Terapia par przed ślubem – czy to znak kryzysu, czy inwestycja w dobre małżeństwo?

„Może powinniśmy pójść na terapię par?”

I nagle zapada cisza.

Bo samo słowo „terapia” potrafi zabrzmieć groźnie.

Czy naprawdę jest z nami aż tak źle?

Przecież się kochamy.

Za kilka miesięcy bierzemy ślub.

Czy para, która właśnie planuje wspólne życie, powinna w ogóle potrzebować psychologa?

A może właśnie przed ślubem jest jeden z najlepszych momentów, żeby przyjrzeć się relacji – zanim pojawią się kredyt, dzieci, kolejne obowiązki i kilkanaście lat wspólnych doświadczeń?

Terapia par nie jest zarezerwowana wyłącznie dla małżeństw stojących na granicy rozwodu.

Dlatego pytanie nie powinno brzmieć wyłącznie:

„Czy jest z nami wystarczająco źle, żeby iść na terapię?”

Znacznie lepsze brzmi:

„Czy jest coś w naszej relacji, co chcielibyśmy lepiej zrozumieć, zanim zostaniemy małżeństwem?”

Terapia par przed ślubem – po co iść do psychologa, skoro się kochamy?

Miłość jest bardzo ważna.

Ale sama miłość nie uczy automatycznie:

  • jak rozwiązywać konflikty,
  • jak rozmawiać o pieniądzach,
  • jak stawiać granice rodzicom,
  • jak mówić o seksie,
  • jak reagować na zazdrość,
  • jak dzielić obowiązki,
  • jak przepraszać,
  • jak rozmawiać wtedy, kiedy oboje jesteśmy wściekli.

Można bardzo się kochać i jednocześnie mieć fatalny sposób prowadzenia sporów.

Można planować wspólną przyszłość i nigdy naprawdę nie porozmawiać o tym, czy oboje chcecie dzieci.

Można świetnie funkcjonować na wakacjach i kompletnie nie radzić sobie podczas konfliktu.

Terapia par może pomóc partnerom zobaczyć nie tylko o co się kłócą, ale również w jaki sposób tworzą powtarzający się schemat konfliktu.

Terapia par czy konsultacja przedmałżeńska?

Nie każda para przed ślubem potrzebuje długotrwałej terapii.

Czasem wystarczy kilka konsultacji, których celem będzie przyjrzenie się konkretnym obszarom relacji.

Możecie przyjść z pytaniem:

„Ciągle kłócimy się o pieniądze. Chcemy nauczyć się o tym rozmawiać”.

Albo:

„Jego rodzice bardzo ingerują w nasze życie i nie potrafimy ustalić granic”.

Albo:

„Jedno z nas chce dzieci szybko, drugie nie jest pewne”.

A czasami:

„Nie mamy poważnego kryzysu. Chcemy po prostu dobrze przygotować się do małżeństwa”.

I to również jest wystarczający powód do konsultacji.

10 sytuacji, w których warto rozważyć terapię par przed ślubem

1. Ciągle kłócicie się o to samo

Temat się zmienia. Schemat pozostaje.

Jedno atakuje. Drugie się wycofuje. Pierwsze naciska jeszcze bardziej. Drugie zamyka się jeszcze mocniej.

To dobry moment, żeby zapytać:

„Dlaczego za każdym razem wpadamy w ten sam mechanizm?”

2. Stosujecie ciche dni

Kilka godzin na ochłonięcie to jedno.

Dwa, trzy czy pięć dni karzącego milczenia – coś zupełnie innego.

Jeżeli konflikty regularnie kończą się odcięciem kontaktu, warto nauczyć się innych sposobów regulowania emocji.

3. Kłótnie robią się coraz ostrzejsze

Krzyk. Wyzwiska. Poniżanie. Trzaskanie drzwiami. Groźby rozstania.

Nie warto czekać, aż taki sposób komunikacji stanie się waszym małżeńskim standardem.

4. Nie potraficie rozmawiać o pieniądzach

Finanse mogą dotykać bardzo głębokich tematów: bezpieczeństwa, niezależności, kontroli, zaufania czy odpowiedzialności.

Przed ślubem warto wiedzieć nie tylko ile macie pieniędzy, ale również co pieniądze znaczą dla każdego z was.

5. Nie zgadzacie się w sprawie dzieci

Jedno chce. Drugie „może kiedyś”.

Jedno marzy o trójce. Drugie wyobraża sobie życie bez dzieci.

To nie jest temat, który warto pozostawić z nadzieją:

„Po ślubie jakoś się dogadamy”.

6. Rodzice lub teściowie mocno wpływają na wasz związek

Po ślubie nie przestaniecie mieć rodziców.

Dlatego jeżeli już podczas organizacji wesela trudno wam stworzyć wspólny front, warto przyjrzeć się granicom.

7. Pojawiła się zdrada lub poważne naruszenie zaufania

Jeżeli przed ślubem wydarzyło się coś, co głęboko naruszyło zaufanie, samo:

„Zapomnijmy o tym i zacznijmy od nowa”

może nie wystarczyć.

Ślub nie kasuje nierozwiązanych problemów.

8. Macie trudności dotyczące seksu i bliskości

Różnice w potrzebach, trudność w mówieniu o seksie, wstyd, brak bliskości czy różne oczekiwania mogą być dobrym powodem do konsultacji z odpowiednio wykwalifikowanym specjalistą.

9. Jedno z was ma poważne wątpliwości przed ślubem

Nie chodzi o chwilowe:

„Czy wszystko dobrze zorganizowaliśmy?”

Ale o:

„Nie wiem, czy chcę tego małżeństwa”.

Takiej informacji nie warto przykrywać kolejną wizytą u florystki.

Warto się zatrzymać.

10. Nic dramatycznego się nie dzieje – ale chcecie lepiej się poznać

To również bardzo dobry powód.

Nie trzeba czekać na katastrofę.

Można potraktować konsultację jak przegląd relacji przed wejściem w kolejny etap życia.

Z czym można przyjść na terapię par przed ślubem?

  • komunikacja,
  • powtarzające się konflikty,
  • pieniądze,
  • dzieci,
  • podział obowiązków,
  • seks i bliskość,
  • zazdrość,
  • zaufanie,
  • wcześniejsze zdrady,
  • relacje z rodzicami,
  • granice z teściami,
  • religia i wartości,
  • kariera,
  • miejsce zamieszkania,
  • sposób spędzania czasu,
  • oczekiwania dotyczące małżeństwa.

Czasami najlepszym punktem wyjścia jest jedno zdanie:

„Chcemy sprawdzić, czy są ważne rzeczy, o których jeszcze ze sobą nie rozmawialiśmy”.

Jak wygląda pierwsze spotkanie terapii par?

Pierwsze spotkanie służy przede wszystkim poznaniu was, problemu i oczekiwań wobec terapii.

Szczegóły zależą od terapeuty i nurtu, w którym pracuje.

Krok 1. „Co was do mnie sprowadza?”

To prawdopodobnie jedno z pierwszych pytań.

Nie musicie przychodzić z profesjonalnie przygotowaną diagnozą swojego związku.

Wystarczy powiedzieć:

„Nie wiemy dokładnie, co jest problemem, ale ciągle kończymy w tym samym miejscu”.

Krok 2. Terapeuta będzie chciał poznać waszą historię

Może zapytać:

  • Jak długo jesteście razem?
  • Jak się poznaliście?
  • Kiedy planujecie ślub?
  • Jak wyglądały początki związku?
  • Kiedy pojawiły się trudności?
  • Jak zazwyczaj przebiegają konflikty?
  • Co sprawia, że nadal chcecie być razem?

Dobry obraz relacji obejmuje również jej zasoby i mocne strony.

Krok 3. Każde z was dostanie przestrzeń

Terapeuta będzie zainteresowany perspektywą obojga.

Jedno wydarzenie może być przez partnerów interpretowane zupełnie inaczej.

Dla jednej osoby:

„Potrzebowałem chwili spokoju”.

Dla drugiej:

„Znowu mnie odrzucił”.

Obie perspektywy mogą być ważne.

Krok 4. Pojawią się pytania o wasz sposób kłócenia się

Terapeutę może interesować nie tylko:

„O co się kłócicie?”

ale również:

„Co dzieje się potem?”

Kto zaczyna rozmowę? Kto podnosi głos? Kto się wycofuje? Kto pierwszy przeprasza? Czy potraficie wrócić do kontaktu?

Krok 5. Ustalicie, czego chcecie

Cel:

„Chcemy przestać się kłócić”

jest mało konkretny.

Bardziej użyteczne może być:

„Chcemy nauczyć się rozmawiać o pieniądzach bez krzyku”.

Albo:

„Chcemy ustalić granice wobec naszych rodziców”.

Albo:

„Chcemy podjąć świadomą decyzję, czy jesteśmy gotowi na małżeństwo”.

Czy terapeuta powie nam, czy powinniśmy wziąć ślub?

Zazwyczaj nie na tym polega jego rola.

Terapeuta nie jest sędzią w programie:

„Czy ta para nadaje się do małżeństwa?”

Może natomiast pomóc wam zauważyć rzeczy, których sami nie widzicie.

A jeśli podczas pierwszego spotkania zaczniemy się kłócić?

To się może zdarzyć.

I paradoksalnie może dostarczyć terapeucie wielu informacji.

Nie musicie przed terapeutą udowadniać, że jesteście „dobrą parą”.

Właśnie po to tam jesteście, żeby można było zobaczyć również to, co nie działa.

Czy terapeuta może spotkać się z nami osobno?

W niektórych modelach pracy – tak.

Zasady zależą od konkretnego terapeuty i podejścia.

Już na pierwszym spotkaniu warto zapytać:

„Jak wygląda u pani/pana kwestia spotkań indywidualnych i poufności?”

Ile trwa terapia par?

Nie ma jednej odpowiedzi.

Zależy od problemu, celów, podejścia terapeuty i sytuacji pary.

Para przygotowująca się do ślubu, która chce omówić kilka konkretnych tematów, może potrzebować czegoś zupełnie innego niż małżeństwo próbujące odbudować relację po wieloletnim kryzysie.

Jak przygotować się do pierwszego spotkania?

Przed wizytą każde z was może osobno odpowiedzieć na cztery pytania:

  1. Co najbardziej lubię w naszym związku?
  2. Co jest obecnie dla mnie najtrudniejsze?
  3. Co chciałabym/chciałbym zmienić w swoim zachowaniu?
  4. Po czym poznam, że konsultacje nam pomogły?

Zwróćcie uwagę na pytanie numer trzy.

Nie:

„Co powinien zmienić partner?”

Tylko:

„Co ja mogę zrobić inaczej?”

Jak wybrać terapeutę par?

Warto sprawdzić:

  • wykształcenie,
  • szkolenie psychoterapeutyczne,
  • doświadczenie w pracy z parami,
  • nurt terapeutyczny,
  • sposób prowadzenia pierwszych konsultacji,
  • zasady poufności,
  • sposób postępowania ze spotkaniami indywidualnymi,
  • częstotliwość i długość sesji.

I jeszcze jedno:

Czy oboje czujecie, że możecie przy tej osobie mówić otwarcie?

Kiedy wspólna terapia wymaga szczególnej ostrożności?

Nie każdą sytuację należy traktować jako zwykły „konflikt w parze”.

Jeżeli w relacji występuje:

  • przemoc fizyczna,
  • grożenie przemocą,
  • zastraszanie,
  • silna kontrola,
  • przemoc seksualna,
  • izolowanie od bliskich,
  • kontrolowanie dostępu do pieniędzy,
  • strach przed reakcją partnera,

potrzebna jest indywidualna ocena bezpieczeństwa i odpowiednio dobrana profesjonalna pomoc.

Nie należy sprowadzać przemocy do stwierdzenia:

„Oboje musicie nauczyć się lepiej komunikować”.

Mini-test: czy konsultacja dla par przed ślubem może być dla nas pomocna?

  • [ ] Ciągle wracamy do tych samych konfliktów.
  • [ ] Trudno nam rozmawiać bez atakowania lub wycofywania się.
  • [ ] Jedno z nas ma poważne wątpliwości dotyczące ślubu.
  • [ ] Nie potrafimy dojść do porozumienia w sprawie dzieci.
  • [ ] Mamy zupełnie inne podejście do pieniędzy.
  • [ ] Rodzice lub teściowie są częstym źródłem konfliktów.
  • [ ] Mamy problem z zazdrością lub zaufaniem.
  • [ ] Trudno nam rozmawiać o seksie.
  • [ ] Jedno z nas czuje się niewysłuchane.
  • [ ] W czasie kłótni pojawia się krzyk, obrażanie lub ciche dni.
  • [ ] Mamy ważny temat, którego od miesięcy unikamy.
  • [ ] Chcielibyśmy po prostu lepiej przygotować się do małżeństwa.

Nie ma wyniku:

„6 punktów – koniecznie terapia”.

Nawet jeden punkt może dotyczyć sprawy na tyle ważnej, że warto ją skonsultować.

A może poczekamy do ślubu?

Możecie.

Tylko warto zadać sobie pytanie:

co właściwie ma się zmienić po ślubie?

Jeżeli dziś nie potraficie rozmawiać o pieniądzach, obrączka raczej nie nauczy was budżetowania.

Jeżeli dziś rodzice podejmują za was decyzje, podpis w urzędzie nie stworzy automatycznie granic.

Jeżeli dzisiaj podczas konfliktu jedno krzyczy, a drugie znika na dwa dni, wesele nie zainstaluje wam nowego sposobu komunikacji.

Ślub może być początkiem nowego etapu.

Ale do tego etapu zabieracie również dotychczasowe schematy.

Dlatego czas przed ślubem jest dobrym momentem nie tylko na wybranie sali, obrączek i fotografa.

To także moment na zadanie sobie pytania:

„Jakim małżeństwem chcemy być, kiedy wesele już się skończy?”

Terapia przed ślubem nie musi oznaczać: „coś jest z nami nie tak”

Może oznaczać coś zupełnie innego:

„Ta relacja jest dla nas na tyle ważna, że chcemy nauczyć się o nią dbać”.

Być może po kilku spotkaniach odkryjecie, że potrzebowaliście tylko lepszego sposobu rozmawiania.

Być może znajdziecie temat wymagający dłuższej pracy.

A być może pojawią się trudne pytania dotyczące samej decyzji o małżeństwie.

Każdy z tych rezultatów może być wartościowy.

Bo przygotowanie do małżeństwa nie polega na udowodnieniu sobie, że jesteście idealnie dobrani.

Znacznie ważniejsze jest sprawdzenie:

Czy potrafimy rozmawiać o tym, co trudne?

Czy potrafimy usłyszeć siebie nawzajem?

Czy umiemy przyznać się do własnego udziału w problemie?

Czy chcemy wspólnie nad nim pracować?

Jeżeli odpowiedź brzmi:

„Chcemy, ale sami nie bardzo wiemy jak”,

to właśnie może być bardzo dobry moment, żeby zapukać do gabinetu terapeuty.

Nie dlatego, że wasz związek się kończy.

Tylko dlatego, że małżeństwo dopiero ma się zacząć.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry