W skrócie: uczestnicy na zmianę przynoszą do orkiestry różne przedmioty — od widelca po coś znacznie bardziej zaskakującego — a kto jako ostatni przyniesie żądaną rzecz, odpada. Prosta zabawa na spryt i refleks, która z czasem potrafi zejść na bardzo śliski grunt — warto z góry ustalić rozsądne granice.
Kategoria: Frywolna
Liczba uczestników: kilka osób, ok. 8
Poziom energii: średnia
Na czym polega zabawa
Na ochotnika wybiera się kilka osób i tłumaczy im zasady. Zadaniem uczestników jest przynoszenie do orkiestry lub na środek sali wskazanych przedmiotów — fantów. Osoba, która przyniesie dany przedmiot jako ostatnia, odpada z zabawy.
Fanty biorą się od gości weselnych lub ze stołu — na początek zwykle są to rzeczy niewinne: widelec, serwetka, owoc, spinka do włosów. W miarę jak uczestnicy odpadają, poziom trudności rośnie i prowadzący prosi o coraz bardziej nietypowe przedmioty — gaśnicę, garnek z kuchni, papier toaletowy.
Co jest potrzebne
- brak rekwizytów — wszystko, co uczestnicy znajdą na sali lub przy sobie
Warianty i wskazówki
- To zabawa, przy której zdecydowanie trzeba ustalić granice z wyprzedzeniem. Jak pokazują komentarze czytelników, gdy na liście fantów pojawiają się elementy garderoby (bielizna, spodnie), potrafi się to skończyć bardzo różnie — od niewinnego zamieszania po sytuacje, w których ktoś czuje się realnie naruszony, np. gdy inny gość siłą próbuje zdjąć z kogoś ubranie. Warto z góry ustalić, że fanty przynosi się wyłącznie od siebie, dobrowolnie i bez presji — nigdy nie zdejmuje z kogoś innego wbrew jego woli.
- Bezpieczniejszym wariantem jest ograniczenie listy fantów do przedmiotów niezwiązanych z ubraniem — akcesoria, sztućce, przedmioty ze stołu czy z torebek gości dają tyle samo zabawy przy dużo mniejszym ryzyku niezręcznej sytuacji.
- Jeśli zależy Wam na elemencie zaskoczenia z ubraniami, lepiej poprosić o rzeczy, które uczestnik zdejmuje sam i o których wie z wyprzedzeniem, że mogą paść w zabawie (np. krawat, opaska, zegarek), a nie o rzeczy wymagające rozbierania się przy innych.
- Prowadzący powinien czujnie obserwować reakcje uczestników i przerwać zabawę lub złagodzić poziom trudności, jeśli ktoś wyraźnie czuje się niekomfortowo.
Opinie o zabawie
„Ostatnio byłam na weselu, gdzie w finale trzeba było przynieść męskie slipy… i znalazła się kobieta, której udało się to zrobić ^^’”
— Mart, 2015-10-18„Byłam na weselu i właśnie ostatnią rzeczą do przyniesienia był stanik. Zabawa super, ubaw był po pachy :)”
— Aga, 2015-05-11„Głupia zabawa. Byłam na weselu brata i była właśnie ta zabawa — ludzie mieli za zadanie przynieść stanik. Totalna masakra: pijany do bólu facet siłą ściągał ze mnie stanik, a fotograf robił zdjęcia. Porażka, źle to wspominam.”
— Misia, 2015-02-02„Kurczę, ciekawe, czemu na weselach, na których bywam, nikt nie proponuje tej zabawy — chętnie bym poszedł na polowanie na męski czarny stanik, hahaha…”
— Zgryw, 2012-01-23„Ja byłam na weselu, gdzie majtki chcieli :)”
— Marcia, 2011-08-20„Ja byłam na weselu, gdzie spodnie faceta chcieli (oby nie czarne).”
— masia, 2011-06-02„No, stanik to już chyba ktoś przesadził z wyobraźnią lub alkoholem…”
— szwetka, 2011-03-11
📖 Ta zabawa to jedna z ponad 100 sprawdzonych propozycji zebranych w książce Zabawy Weselne — Wielka księga zabaw weselnych 2026. Znajdziesz w niej pełny zbiór budowany od 2014 roku, z autorskimi komentarzami i wskazówkami dla wodzirejów i rodzin.
👉 Sprawdź książkę Zabawy Weselne