Zapałki

W skrócie: dwie drużyny przekazują sobie zapałkę z ust do ust, a z każdą kolejną rundą zapałka jest coraz krótsza — aż ostatni etap zamienia się w niemal całowanie. Prosta, szybka do przygotowania zabawa integracyjna, która najlepiej sprawdza się w gronie, które się jeszcze nie zna.

Kategoria: Frywolna
Liczba uczestników: dwie kilkuosobowe drużyny
Poziom energii: szalona

Na czym polega zabawa

Zabawę rozgrywa się w dwóch drużynach — można ją też łączyć z innymi zabawami w rzędzie, np. Wałkiem. Każda drużyna ustawia się na przemian: pan, pani, pan, pani i tak dalej.

Obie drużyny dostają po jednej zapałce, którą trzeba przekazać kolejnemu zawodnikowi wyłącznie za pomocą ust, bez użycia rąk. Gdy zapałka dotrze do ostatniej osoby w rzędzie, ta biegnie na początek szeregu i przekazywanie zaczyna się od nowa. Zabawa toczy się, dopóki osoba, która zaczynała, nie znajdzie się znowu na początku rzędu. Wygrywa drużyna, która szybciej upora się z całą rundą.

Z każdą kolejną rundą robi się trudniej — zapałkę łamie się na pół, więc jest coraz krótsza, a ostatni etap przypomina już niemal całowanie. Przez całą zabawę gra skoczna muzyka, która dodatkowo podkręca tempo.

Co jest potrzebne

  • zapałki (po jednej na drużynę, do złamania w kolejnych rundach)
  • skoczna muzyka w tle

Warianty i wskazówki

  • Zabawa najlepiej sprawdza się w gronie, które się wcześniej nie zna — jak zauważają czytelnicy, robi się niezręcznie, gdy w drużynie znajdą się osoby będące parą, a przekazywanie zapałki wypada im z kimś innym.
  • Jeśli zależy Wam na podobnej mechanice „przekazywania w rzędzie”, ale bez elementu całowania, dobrą alternatywą jest przekazywanie jajka na łyżeczce, włosa za pomocą pincety, albo butelki trzymanej między nogami — te warianty proponują sami czytelnicy jako mniej dwuznaczne.
  • Warto zadbać o zapas zapałek — łamią się nierówno, a w trakcie zabawy potrzeba ich sporo.
  • To zabawa czysto integracyjna i szybka do przeprowadzenia — dobrze sprawdza się jako rozgrzewka przed innymi konkursami wieczoru.

Opinie o zabawie

„Trochę nieapetyczne — obśliniona zapałka wędruje z ust do ust bliżej nieznanych osób. Bardziej podoba mi się zabawa z jajkiem lub butelką, ale zamiast butelki (bo w razie upadku rozbije się i będzie pełno szkła na parkiecie) lepiej sprawdzi się wałek do ciasta.”
aktorOd9, 2014-10-17

„Macie rację, zabawa jest trochę dwuznaczna, ale dość prosta i da się ją przeprowadzić właściwie w każdych warunkach. Dobrze, żeby uczestnicy się w ogóle nie znali — bo to trochę głupio, jak chłopak przychodzi z dziewczyną i wczuwa się w zabawę z inną.”
Pi83, 2012-02-06

„Całuśna ta zabawa — miałam ją na andrzejkach, bo ludzie się nie znali. Faceci są bardzo napaleni na całowanie, mniej dziewczyny (chociaż Mariolka, Frania, Jolka… nie chciały się przyznać, ale kręciło je to). Zawsze to jakaś alternatywa dla butelki i można robić różne konkurencje w grupach.”
E, 2011-09-30

„Porąbana zabawa! Tyle mam do powiedzenia. Dajcie ją w temacie głupich i sprośnych.”
Piotr, 2011-07-16

„Dość ciekawa zabawa, lecz całowanie się z obcymi nie należy do przyjemnych doświadczeń, zwłaszcza gdy patrzysz, jak robi to twój facet. Ja bym się już raczej zgodziła na przekazywanie butelki między nogami, albo na przekazywanie włosa pincetą lub jajka łyżeczką.”
Mała Mi., 2011-03-10


📖 Ta zabawa to jedna z ponad 100 sprawdzonych propozycji zebranych w książce Zabawy Weselne — Wielka księga zabaw weselnych 2026. Znajdziesz w niej pełny zbiór budowany od 2014 roku, z autorskimi komentarzami i wskazówkami dla wodzirejów i rodzin.
👉 Sprawdź książkę Zabawy Weselne


Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry