W skrócie: z zawiązanymi oczami Nowożeńcy próbują rozpoznać się nawzajem dotykiem, wśród grupy ochotników tej samej płci — po umówionej wcześniej części ciała. Klasyczna zabawa oczepinowa sprawdzająca, jak dobrze Para Młoda zdążyła się poznać w czasie narzeczeństwa — jedna z bardziej kontrowersyjnych propozycji w naszym zbiorze, o czym świadczy też odbiór wśród czytelników.
Kategoria: Wymagająca wyczucia
Liczba uczestników: Para Młoda i kilkanaście ochotników
Poziom energii: średnia
Na czym polega zabawa
To typowo oczepinowa zabawa przeznaczona dla Pary Młodej — najlepiej sprawdza się tuż po zdjęciu welonu i muszki, jako sprawdzian tego, czy Nowożeńcy dobrze zdążyli się poznać w okresie narzeczeństwa.
Do konkursu, oprócz Pary Młodej, zapraszani są ochotnicy obojga płci. W pierwszej rundzie kilka pań sadza się w rzędzie, z Panną Młodą pośrodku. Pan Młody, z zawiązanymi oczami, ma ją rozpoznać, dotykając wcześniej wymienionej części ciała — najczęściej jest to kolano, choć w niektórych wariantach pojawia się też nos, udo lub biust. Zabawę powtarza się, aż uda się wskazać właściwą osobę.
Po odnalezieniu Panny Młodej role się odwracają: Pan Młody siada wśród panów, a zadaniem Panny Młodej jest odnalezienie go, rozpoznając po wymienionej wcześniej części ciała — najczęściej jest to nos, choć zdarzają się też warianty z pępkiem, pośladkami lub pocałunkiem.
Co jest potrzebne
- krzesła dla ochotników
- chusta lub opaska do zawiązania oczu
- kilkunastu ochotników obojga płci, chętnych do udziału
Warianty i wskazówki
- To jedna z bardziej kontrowersyjnych propozycji w naszym zbiorze — wśród czytelników spotkała się z wyraźnie mieszanym, momentami bardzo krytycznym odbiorem, głównie ze względu na warianty z bardziej intymnym dotykiem lub pocałunkiem. Zdecydowanie warto wcześniej porozmawiać z Parą Młodą o granicach, jakie chcą zachować.
- Bezpieczniejszym i najczęściej wybieranym wariantem jest rozpoznawanie po kolanie lub nosie — to warianty, które najrzadziej budzą kontrowersje i sprawdzają się w większości wesel.
- Warianty z udem, biustem, pępkiem, pośladkami czy pocałunkiem warto rozważyć wyłącznie wtedy, gdy Para Młoda i wszyscy ochotnicy świadomie się na nie zgadzają — to nie jest zabawa, w którą powinno się nikogo wciągać bez pytania.
- Jeśli zależy Wam na podobnym „sprawdzianie znajomości” Pary Młodej, ale w łagodniejszej formie, warto rozważyć zabawy oparte na pytaniach, np. Kto…?, zamiast rozpoznawania dotykiem.
Zabawa opracowana na podstawie informacji zebranych z różnych źródeł internetowych.
Opinie o zabawie
„Nos jeszcze, ale kolana — nie dałabym mojemu obmacywać innej. A już nie wspomnę o całowaniu, jak wyżej napisano — bez przesady, młodzi przed ołtarzem przysięgają sobie wierność, a na swoim weselu mieliby całować się z innymi? Dla mnie to zdrada. Zabawa zabawą, ale to już byłoby niesmaczne — a co dopiero powiedzieliby na to goście.”
— mala, 2013-11-22„Nos, hahah — stare polskie przysłowie mówi „jaki na wystawie, taki pod ladą”… więc ja nie pozwolę mojej przyszłej lubej się porównywać.”
— Robert, 2012-10-09„Albo przygryzie mu języczek podczas całowania — ja też uważam, że ta zabawa jest prymitywna i raczej nie przystoi. Po to ludzie się żenią, żeby tego samego dnia nie dotykać obcych kobiet. A jeżeli kogoś to kręci, to widocznie nie jest stworzony do ślubu. Ta zabawa: -10.”
— fafa, 2012-02-06„Oklepana zabawa, poza tym ja mojemu facetowi dam macać koleżankom kolanka po ślubie, chyba mu ręka uschnie…”
— jeszcze nie żona… 2, 2011-03-10„No tak, ja mu dam całować się z innymi babami…”
— jeszcze nie żona…, 2010-04-25
📖 Ta zabawa to jedna z ponad 100 sprawdzonych propozycji zebranych w książce Zabawy Weselne — Wielka księga zabaw weselnych 2026. Znajdziesz w niej pełny zbiór budowany od 2014 roku, z autorskimi komentarzami i wskazówkami dla wodzirejów i rodzin.
👉 Sprawdź książkę Zabawy Weselne